piątek, 31 maja 2013

DROGO vs TROCHĘ TANIEJ essie-inglot


Jestem bardzo monotematyczna, kolejny raz pokazuje lakiery ;)
Ale tak je oglądając wpadłam na to, że mam 2 niemal identyczne pary.
I każda z nich pochodzi z wiosennych kolekcji, które wyszły na rynek w podobnym czasie.
Ogólne brawo dla osoby która wykorzysta je do końca, bo to na pewno nie będę ja...
Nie wiem czy to zbieg okoliczności czy nie, ale wiem, że kolekcje Essie są u nas trudno dostępne, a Inglot powszechny i tańszy, więc gdybyście miały ochotę nie trzeba szukać za oceanem ;)

Kolekcja Essie bije rekordy sprzedaży, a moim skromnym zdaniem Ingloty są zdecydowanie ładniejsze bo odrobinę bardziej soczyste, brak im tego kurzu który mają Essiaki.

Inglot 389 vs Essie In the Cab-Ana

Inglot 390 vs Essie First Timer


Essie ok 35zł
Inglot 20zł

32 komentarze:

  1. wow, są identycznie, dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w takim razie nie ma co przepłacać i lepiej wybrać tańszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te niebieskie są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Inglot 390 podoba mi się bardziej, niż First Timer. Natomiast 389 i In The Cab-Ana stawiam na równi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakbym miała wybierać pod względem koloru to na pewno postawiłabym na Inglota ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten Inglot 390 ciut mnie kusi :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. praktycznie identyczne :) fajnie by było gdybyś pokazała jak razem wyglądają na paznokciach, bo często jest tak, że lakier w buteleczce wygląda inaczej i na paznokciach inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą porównania, już mam zdjęcia tylko muszę je ogarnąć ;)

      Usuń
  8. Te lakiery z Inglota sa po prostu cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  9. inglotki bardziej mi się podobają, zwłaszcza 389 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wg mnie na zdjęciu jest różnica pomiędzy odcieniem Inglota 390 a Essie First Timer. Może mogłabyś zrobić porównanie tych 4 lakierów na paznokciach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą porównania za kilka dni ;)

      Usuń
  11. Wolę Inglota, Essie u mnie słabo kryje, mam 3 kolory i nie jestem zadowolona.
    Bardzo dobry post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ten problem z Essie... 3 warstwy. A Inglot góra 2 ;)

      Usuń
  12. niebieskie są takie same a zielone różnią się ja wole zdecydowanie inglot

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam te same dwa komplety- niebieskosci sa identyczne, zielenie na szczęście się trochę różnią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;)
      Zresztą jakaś nudna ta lakierowa wiosna, oprócz piasków to wszędzie pastele ;)

      Usuń
  14. zielone się różnią i to dość znacznie, dawaj porównanie niebieskich na paznokciach :)

    Ja tam ani Essie ani Inglota nie lubię, ale jakbym miała wybierać to już wolę Essie bo inglot to padło maksymalne dla mnie, kompletnie nie leżą mi ich lakiery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie porównanie. Ty to masz wprawione oko! ;) Co się dziwić, po tylu lakierach na paznokciach co ty miałaś, to mogę Ci buty czyścić :D
      A ja to wolę Ingloty, u mnie się lepiej sprawdzają :) ;)

      Usuń
  15. rownież uważam ze inglot jest ladniejszy
    http://to-co-daje-szczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. essie, essie, ESSIE WSZĘDZIE a ja nie mam ani jednego kolorku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się dorobisz ;P I z tego co zauważyłam, jak ktoś ma jeden to chce więcej ;)

      Usuń
  17. kolorki takie same a co z trwałością?Essiaki sa niezłe..nie wiem jak Ingloty..

    OdpowiedzUsuń
  18. Za Inglotami nigdy nie przepadałam, dlatego i tak wybrałabym Essie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Ci za to porównanie! :) Mój portfel dziękuje jeszcze bardziej :D Inglocie...nadchodzę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. kolory są naprawdę b. podobne- na pierwszy rzut oka wręcz identyczne. Bardzo lubię zabawy w 'lakierowego detektywa' :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Inglot 390 jest przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  22. piękny jest ten Inglot 390 <3 mimo, że to essiaki bardziej kocham za trwałość to jutro ide do Inglota i dokonam aktu zdrady :D
    dodałam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  23. dobre zamienniki, lubię Essie, ale bez przesady a Inglota wieki nie miałam :O

    OdpowiedzUsuń
  24. w pierwszym przypadku wybieram Essie a w drugim Inglota :)

    OdpowiedzUsuń