Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatche. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

3 x MAKE UP z cieniami Sensique CODE NATURE + swatche


Cześć dziewczynki ;)

Na wstępie chcialam Wam BARDZO podziękować za liczne odwiedziny, komentarze i subskrypcje ;) Jest Was coraz więcej, nadajecie sensu mojej pracy nad tym blogiem ;) Dziękuje Wam ;)

Pobawiłam się troche cieniami Sensique z nowej limitowanki.

Jak pisałam poprzednio w jej skład wchodzi 8 lakierów i 6 cieni;)


Cienie zapakowane są w standardowe plastikowe, okrągłe opakowania Sensique.

Chodź myślę, że i tak zrobili krok na przód. Design i logo kolekcji są o lata świetlne lepsze od poprzednich kolekcji.
Klasyka i prostota ;)


Jak zapewnie producent, są to cienie mineralne.
Nie widziałam niestety składu, więc nei potwierdzam, nie zaprzeczam.

"Doskonale przylegają do powieki i zapewniają trwały makijaż.
Nie powodują podrażnień i są odpowiednie nawet dla wrażliwych oczu.
W celu uzyskania intensywniejszego efektu można je stosować również na mokro.
Zawierają filtry UVA i UVB. Bez parabenów
."

Cienie wyprodukowane są przez Hean.

Cena 7,59 zł / sztuka


Lavender to dla mnie jasny granat z domieszką lawendy. Delikatne, satynowe wykonczenie ze srebrnymi drobinkami. Nie odapaja one na szczescie złośliwie, ani nie widac ich na oku.


Earthy Brown - kolor błoto ;) Borowikowy satynowy brąz z kolorowymi refleksami.


Purple Crocus - kremowy, lawendowy fiolecik.


Cherry Blossom - prosty, perłowy róż.


Fresh Mint - perłowa zieleń.Delikatnie wpada w mięte lub w oliwkę w zależności od światła.


Sunny Glow - perłowy łososiowy cień. Przypomina delikatne promienie słońca. Użyty w małej ilości posłuży jako rozświetlacz.


Cienie mają satynową konsystencje. Pigmentacja nie jest jakaś powalająca, ale satysfakconująca.
Na bazie spokojnie wytrzymuja dzien na uczelni.
Wykombinowałam pare makijaży i mogę stwierdzić, że można nimi wyczarować delikatny makijaż dzienny, a także coś mocniejszego.
Kolory są zdecydowanie wiosenne. A u mnie dalej zima...
Od piatku testuje cienie i przez ten czas wymodlilam kilka prostych kombinacji: ;p
Zapraszamna kilka zdjec i ktorki opis ;)


Tu użyłam Sunny Glow w wewnętrznej i Cherry Blossom w zewnętrznej części ruchomej powieki. Lavender powędrował w zagłębienie, delikatnie roztarty Earthy Brown'em.



Lavender na całą powiekę, Earthy Brown w załamanie, rozrtarty minimalną ilością Purple Crocus, Sunny Glow jako rozświetlacz.



Cherry Blossom na całą powiekę ruchomą, na zewnątrz i w załamaniu Earthy Brown, zewnętrzne V delikatnie zaznaczone Lavender. Sunny Glow jako rozświetlacz.



Dziekuje za uwage, wszelka krytyka i rady mile widziane ;)

Od jutra codziennie bede zamieszczac swatche lakierow z kolekcji, w ten sbosob za tydzien beda juz wszystkie i bedziecie mialy pojecia na co sie zdecydowac, lub nie, bedac juz w Naturze ;p

Mam nadzieje, ze post jest chociaz troszke przydatny ;)

Pozdraiwam Was i wysylam GORACE buziaki z serca zimnego i deszczowego Torunia <3

sobota, 24 marca 2012

Wiosenny makijaż z SENSIQUE Exotic Flowers +recenzja


Cześć dziewczynki,
dziś przychodzę z bardzo delikatnym makijażem wykonanym w całości cieniami z Sensique z limitowanej serii Exotic Flower.
Wiem, wiem, że jest już nowa kolekcja, ale ta wciąż zalega w szafach lub koszyczkach z wyprzedażami, a ma bardzo fajne cienie, zwłaszcza na wiosne ;)


Makijaż utrzymany jest w chłodnej tonacji: mięta + róż.
Na całą powieke nalozulam baze KOBO, na ruchoma powiekę nałożyłam zielono-miętowy cień nr 225, roztarłam go w górę różem nr 223, przyciemniłam zewnętrzną cześć załamania ciemniejszym różem nr 222, za rozświetlacz posłuzył mi cień 224 ;)
Linie rzęs delikatnie przyciemniłam ciemnozielonym cieniem, podobnie dolną linię ;)
Nie jest to może jakiś szokujący innowacyjnością makijaż, ale przy takiej pięknej pogodzie na zewnątrz na takie właśnie mam ochotę ;)


Linie cieni Exotic Flower jest bardzo przyjemna ;)
Kolory nie są jakieś super intensywne, ale nie zapłacimy za nie więcej niż 5zł.
Są super na wiosne, mają delikatnie satynowe wykończenie. Nie osupują się jakoś namiętnie, a na bazie wytrzymują spokojnie cały dzień.
Jedynym minusem są chyba opakowania, mnie nie oczarowały ;)
Uwaza, ze warto sie jeszcze nad nimi zastanowic ;)



224 jest bardzo fajnym rozświetlaczem, ma lekko łosociowy kolorek, bardzo delikatnie rozswietla pozotawiając satynowy blask ;)


225 w opakowaniu wygląda ciemno, ale w rzeczywistości to piękny odcień satynowej świerzej mięty.



223 to kolor jasnej róży.


222 to ciemniejszy róż, w opakowaniu wygląda prawie na czerwień, w rzeczywistości dużo łagodniejszy i bardzo przyjemny kolor.


Dziéki za uwage i Buziaki :* !!


środa, 25 stycznia 2012

Haul: ORLY nail lacquer - lakiery - Holiday Soriee SET


Cześć kochani,
dziś chciałam Wam pokazać zestaw 3 przepięknych lakierów jaki zdobyłam już jakiś czas temu, mianowicie - ORLY HOLIDAY GIFT SET.
Lakiery pochodzą z kolekcji Holiday Soriee, która ukazała się z okazji świąt (jak zwykle jestem spóżniona ze wszystkim...)

Hi!
Today i want to show you set of 3 beautiful polishes from ORLY HOLIDAY GIFT SET that i got few weeks ago.
This polishes are from Christmas 2011 Holiday Soriee collection. (im [as always] late with everything... ;)


W zestawie otrzymujemy 3 pełnowymiarowe lakiery, po 18 mililitrów każdy. To chyba rekordowa ilość w buteleczce, nie sądze żeby którakolwiek z firm robiła większe pojemności ;)

In this set we got 3 full size, 18ml (.6Oz) nail polishes. Its the biggest polishes you can bay from any brand i think!! ;)

Lakiery zamknęte są w klasyczne buteleczki z gumowymi zakrętkami w wypustki (GRIPPER CAP™), dzięki kótym nigdy nie będziemy miały problemu, żeby je odkręcić, oraz, że lakier długo zachowa świeczość ;)
Wszystkie zjęcia niestety zrobiłam w sztucznym świetle, malowane na szybkiego, ale na pewno wszystko zobaczycie w osobnych notkach ;)

Pierwszy lakier to INGENUE.



Lacquers comes in really classy glass bottles with a gum top (GRIPPER CAP™), so you can always open them with any problems, and, same time, your polishes will be fresh for a really long time :)
unfortunately i took the pictures in fake light, and i painted them very quickly, but, for sure, you will see them in day light in other sepret notes ;)

Fist of them is INGENUE.

Bardzo trudno określić ten kolor, jest to multichromowy lakier, delikatnie foliowy, który czasem jest złoty, czasem różówy, można w nim dostrzec odrobine fioletu lub brazu w zależności od światła. O niebo lepiej wygląda w świetle dziennym, niestety, ostatnio trudno mi znaleść czas gdy jest jasno. Jest przepiękny, mój ulubiony z tego trio ;) Aplikacja, jak zawsze z Orly, przyjemna i łatwa,, trzeba 2.3 warstw do pełnego krycia. Od góry: 1,2, 3 warstwy.
Zamienniki: Opi Rally Pretty i Zoya Faye


Its really hard to say what colors this polishes is. Have a multichrome finish, little on the foil side, somethimes is gold, sometimes pink, you can also see a little of purple or brown in it, dependet on lights. OMG it look soo much better in daily light! My favorite from this set! Its opaque in 2/3 coats. Aplication, like always with Orly, super easy. From up: 1,2, 3 layers, fake light.
Dupes:OPI Rally Pretty Pink and Zoya Faye



Następny to ANDROGYNIE
Next one is ANDROGYNIE


To kremowy czarny jelly z mnóstwem różnokolorowych hologramów oraz srebrnym i złotym brokatem, w buteleczne naprawde wywarł na mnie wrażenie, niestety na paznokciach czerń jest bardzo transparentna to w dodatku troche przesłania blask brokatu. Dlatego, jest to mój najmniej ulubiony z tej trójki, mam nadzieje, że po porządnym wymalowaniu, nie tylko swatchowaniu, nabierze blasku ;)
Nie znam i nie znalazłam odpowiedników.

Its a cream black with a lot of multicolor holograms and gold and silver glitter. In a bottle its look really amazing, but on the nail not that well. It dont have a good pigmentation, and the black cover shine of the glitter. I hope, that after a good manicure, not only like hire, for swatches, it will come out with a beautifull shine, but we will see... From top: 1,2,3 layers, fake light.
For me - no dupes ;)


Ostatnio z tójeczki to MA CHERIE
Last one is MA CHERIE


I tutaj nie ma co za dużo opisywać, po prostu piękna, krwista, klasyczna kremowa, żelkowa, wiśniowa czerwień, taka jaką każda kobieta powinna posiadać. Pięknie kryje już przy pierwszej warstwie, ja dodałam na 2 zdjęciu kolejną, pięknie się błyszczy. Formyła bez zarzutu ;)
Chyba nie musze wymieniać odpowiedników dla tego lakieru, chyba każda marka w asortymencie ma taką czerwień, fakt jakość nie ta ;)

And hire, there is nothing to say. Its just a beautiful, classic, bloody, cherry, creamy jelly red, that every women should have in her collection. Nothing more to say. You need just one lay, but i add secound (2. pic). HAve a amazing shine and the formula is good. ;)
I think you dont need me to write dupers hire, every single brand have red like that, but only that one will stay on your nails for the rest of your life ;)


Jak już wspomnialam, recenzje każdego ukażą się w oddzielnych notkach, więcej zdjęć w różnych światłach ;)
O trwałość akurat się nie obawiam, Orly to jedna z moich ulubionych marek, lakiery są nie do zdarcia ;)
Recenzja ogólna lakierów Orly tez się wkrótce pojawi, pokaze wam na zdjęciach dzien po dniu jak dlugo się trzymają ;)
Dziękuje za uwage kochane ;*


As i said, i will do review of each of them separated in other, single posts and in other lights ;)
Orly is one of my best nail polish brand. They stay on your nails for ever! ;)
I will do a Orly polishes review soon, i want to show you day by day how long they can stay on nails ;)
Thanks for your time, lov u ;*

poniedziałek, 11 lipca 2011

Sleek Curacao - recenzja palety

Przed 2 godzinami do drzwi zapukał listonosz... I przyniósł mi tęczę w deszczowy szary dzien!






Witam Was serdecznie, po raz kolejny :)


I po raz kolejny recenzja palety - tym razem będzie to paleta Sleek z nowej karaibskiej kolekcji o nazwie Curacao, wpadła ona w moje łapki przed dosłownie chwileczką, odrazu się za nią zabrałam,
Jak tylko pojawiła się w zeszłym tygodniu na allegro od razu ją kliknełam, uwielbiam takie soczyste kolory!! Do tego opakowanei ma bajkowe :)
Każdy kolor ma oczywiścieżda wywodzi się od nazwy jakiegoś kolorowego koktajlu i do jego koloru oczywiście każdy cien nawiązuje. Uważam, że to świetny pomysł :)
Cienie sa bardzo dobrze napigmentowane, jak tu u Sleek'a ;) Mamy tu do wyboru 6 cieni matowych i 6 błyszczących, matowe, jak to zwykle bywa, sa troche mniej nasycone, ale nie są daleko w tyle za błyszczącymi znajomymi. Konsystencja cieni nie różni się od tych z poprzednich paletkek. Lekko pudrowe, troche woskowe, kto próbował ten wie. Jesli chodzi o trwałość - narazie nie powiem zbyt wiele, makijaz zrobiłam przed chwilą, bo przed chwilą się poznałyśmy, ale myślę, że nie będzie ona odbiegać od innych ze Sleeka, na moich powiekach, zawsze na bazie utrzymują się aż do zmycia makijazu.
Polecam ta paletę osobą, które lubią szalone kolory i nie boją się ich uzywać. Ja jestem zaskoczona łatwością z jaką łącza się kolory i nie znikają w trakcie rozcierania.


To makijaz który przed chwilą wymodliłam:






Lista produktów, które użyłam:


Twarz:
Podkład Gosh lift me up
Puder Vipera sypki odbijający światło
Bronzer Mac kolor Trace Gold
Róż NYC color wheel

Oczy:
Cienie z palety Sleek Curacao
Liner żelowy no name
Tusz Essence Smoky coś tam(?)

Usta
kredka Nyx kolro Strawberry Milk


szminka Essence kolor In The Nude