Witam kochani!! :)
Dziś, tak jak mówiłam, będzie następny haul, właściwie może nie zainteresować wielu osób, bo jest to haul dot. stylizacji paznokci, którą jak wiecie, lub nie, się zajmuje z pasją i zamiłowaniem. Złożyłam zamówienie w internetowym sklepiku SPN.
Spn jest to firma, która produkuje preparaty do stylizacji paznokci, które można kupić tylko za okazaniem certyfikatu ukończenia specjalistycznego kursu, co uważam za całkiem niezły pomysł - nie chcą sobie psuć opini przez pseudostylistki ;) Ale każdy ma swoje zdanie ;)
Ciekawostka: właścicielką firmy jest p. Sylwia Pfifer, prywatnie jest przyjaciółką Dody, robi jej pazokcie i Doda widnieje na zdjęciach reklamowych firmy ;)
Ja miałam to szczęście, że ukończylam kurs właśnie na ich produktach - jestem ze szkolenia bardzo zadowolona :)
A, że moje akcesoria kończyły się, lub kończyła im się ważność, przyszedł czas na nowe zakupy :))
Co mnie zdziwiło to super szybkość wysyłki, zamawiałam w czwartek o 16, a kurier był u mnie w piątek o 9 rano!!
Do zakupów skłóniły mnie też duże promocje, przy zakupie 2 akryli o tej samej pojemności trzeci lub liquid - za darmo.
Ja wybrałam biały i przezroczysty 100gramowe, więc za darmo dostałam 125ml liquidu, króey kosztuje 70zł ;)
Do tego dokupiłam też mniejszy cover, czyli ten którym można nadbudować m.in. obgryzioną płytkę paznokcia ;p
Promocja była też na kolorowy akryl, jeden kosztuje 20zł a kupując 5 płaciłam tylko 50zł, czyli pól ceny, takie promocje to ja lubie :)
Tu wspomniany liquid, klej do tipsów, nie używam tipsów, ale przydaje sie do klejenia ozdób, cyrkoni ;)
No i primer kwasowy, dobry do stosowania także pod lakier, wytrawia i oczyszcza płytkę z wszystkich bakterii i zanieczyszczeń.
A tu moje dwie śliczne perełki.
Z prawej oliwka do skórek brzoskwiniowa, ślicznie pachnie.
Z lewej cudowny lakier Shine Pearl, czyli po prostu delikatne refleksy :)
Oba w oszałamiającej wielkości 75ml!! Lakier z opi ma 15!
Tu efekt ;)
Cążki do skórek, których nie wycinam, ale czasami coś odstaje i przyciąć trzeba ;)
Kupiłam też pilniki, króym nie było dane się sfotografować, które podobno mają nie ścierać się do 30 stylizacji (podobno) ;) oraz nowy pędzelek do kwiatków akrylowych :)
Wrzuciłam też do koszuka muszlę w pasku i suszone kwiatki, które okazały się totalną porażką, straszne brzydactwa....
Niżej zdjęcie z bloga: misiu235.bloog.pl jak można wykorzystać tą puszle w pasku, takie coś chce sobie zrobić na paznokciach, a nigdy nie mialam pożeby ta muszelkę kupić ;p
Przypominam też o rozdaniu :p
Dziękuje Wam za wsparcie w prowadzeniu bloga, wszystkie komentarze!!
Jesteście kochani ;)





